Książki audio. Biznes w formacie MP3
27.05.2009
Łukasz Gołębiewski, źródło: Magazyn Literacki "Książki", nr 4/2009Pod koniec 2008 roku na rynku było dostępnych już ponad 1100 tytułów w formacie audio. Rok wcześniej było ich nieco ponad 400, dwa lata wcześniej - ok. 120. Rynek, przynajmniej patrząc na ofertę, rozwija się błyskawicznie. Powstają nowe wydawnictwa, nowe serie, nawet nowe sklepy specjalizujące się wyłącznie w audiobookach.
Fascynujące jest śledzenie nowego rynku, zwłaszcza, że polscy wydawcy książek audio tylko w niewielkim stopniu korzystają z doświadczeń państw o znacznie dłuższych w tym zakresie tradycjach, przede wszystkim z doświadczeń anglo-amerykańskich i niemieckich. Bo i wieloletnie doświadczenia z rynków, na których ludzie od pięciu dekad słuchają nagranych książek, nie na wiele się dzisiaj przydają. Eksplozja audiobooków w Polsce nie nastąpiła bowiem w wyniku przeszczepionej z zagranicy mody, lecz jest przede wszystkim wynikiem zmian technologicznych, a szerzej - zmian w formie korzystania z kultury.
Przez wiele lat wydawało się, że naturalnym „targetem" dla wydawców książek audio są kierowcy. Tak wskazywały zachodnie doświadczenia. Stojak z kasetami, zastąpiony wraz ze zmianami w rejestracji dźwięku przez stojak z płytami CD, ustawiony obok map, atlasów i automatu z kondomami, był - przynajmniej w Stanach Zjednoczonych - głównym miejscem dla dystrybucji książek audio. I choć trudno w to uwierzyć, słuchając bogactwa językowego kierowców stojących w kolejkach na granicy polsko-ukraińskiej, wydania te w dużej mierze kupowane były przez kierowców TIR-ów. „Powieść na długa trasę" - tak reklamowano książki audio, a w kolekcjach pojawiały się głównie dzieła takich autorów jak: Clancy, Forsyth, Ludlum, King czy Grisham i innych mistrzów lekkiego pióra. Polscy wydawcy od początku szli jednak inną drogą, może dlatego, że są bardziej ambitni, może prawa do wydań audio Ludluma były za drogie, a może po prostu polski kierowca TIR-a różni się potrzebami uczestnictwa w kulturze od kolegi z USA i dlatego u nas na stojakach obok map i atlasów ustawione są filmy porno (jakkolwiek trudno sobie wyobrazić oglądanie i jednoczesne prowadzenie pojazdu).
Polski wydawca książek audio od początku oferował dzieła trudniejsze, w dodatku czytane jeśli nie przez znanych aktorów, to przez najlepszych lektorów radiowych. Na rynek trafiały wielogodzinne edycje „Biesów" lub choćby całkiem krótkie „Kandyda", incydentalnie też rodzynki z literatury popularnej (często drugiego rzutu jak np. Morris West), a wszystko to było źle dystrybuowane i zdecydowanie za drogie. Warto jednak przypomnieć firmy, które przecierały szlaki na rynku książek audio - pierwszym przegranym było PWN, drugim RTW (obecnie firma już z większym sukcesem działa jako Mozaika), a gros oferty stanowiły często amatorsko zrealizowane i dystrybuowane w wąskim gronie edycje Polskiego Związku Niewidomych.
Technologia na każdą kieszeń
Sytuację zmienił format MP3. Nagle wydanie książki audio stało się relatywnie tanie. Wydawcy skorzystali z możliwości kompresji nagrania do formatu, który pozwala nagrać na jednej płycie ok. 30 godzin głosu lektora. Dzięki technologii MP3 książki audio mogły stanieć do 1/3 poprzedniej ceny. Jest to bardzo dobry przykład tego, jak można obniżyć ceny dzięki technologii cyfrowej. Książki audio obecnie sprzedawane są zarówno w formie materialnej (płyty) oraz wyłącznie w formie plików na takich platformach jak np. Nexto.pl, Wirtualo.pl czy wyspecjalizowanych w książce mówionej - Audioteka.pl. Książki audio udostępnione w formie plików zwykle kosztują ok. 1/2 ceny wydań MP3 na płycie, czyli w stosunku do dawnej technologii audio CD cena spadła o 5/6. Format MP3 dziś najczęściej odsłuchiwany jest na elektronicznych urządzeniach zwanych odtwarzaczami MP3. Samego iPoda firma Apple sprzedała na świecie ponad l00 mln sztuk, a rozmaitych podróbek czy imitacji iPoda sprzedano co najmniej sto razy tyle. To pokazuje skalę zjawiska.
Prawo autorskie do góry nogami
Łatwość kopiowania, niematerialna forma pliku MP3 jest dla wydawców szansą, jak i zagrożeniem. Szansą, bo - widać na przykładzie oferty – otworzył się nowy rynek. Zagrożeniem, bo większość nagranych książek audio krąży w bezpłatnych sieciach wymiany plików typu Bit-Torrent. Z tym jednak przyjdzie wydawcom się pogodzić - płatne treści coraz częściej stawać będą do nierównej walki konkurencyjnej z treściami udostępnianymi bezpłatnie, zwłaszcza, że ustawodawstwo nie jest w stanie poradzić sobie z wąską granicą pomiędzy wypożyczeniem, dozwolonym użytkiem, a naruszeniem copyrightu. Internet wywraca prawo autorskie do góry nogami, a jednocześnie wymaga od wydawców nowych modeli biznesowych.
To format MP3 sprawił jednak, że jawiło się tak wiele tytułów. I nie tylko dlatego, że książka audio jest obecnie dużo tańsza, ale też dlatego, że zmienił się jej docelowy odbiorca. Nie udało się skopiować amerykańskiego modelu książki audio dla kierowcy TIR-a, ale nowym konsumentem okazała się być młodzież wyposażona w odtwarzacze MP3. Młodzi ludzie ze słuchawkami na uszach wolą odsłuchać „Nad Niemnem" niż czytać nudną lekturę, a przy okazji mają coraz szerszy dostęp do nowości wydawniczych (sama oferta hurtowni FK Jacek Olesiejuk zawiera ponad 700 tytułów wydań audio). Średni nakład wydania audio sięga już 3000 egz., co także pokazuje rosnącą skalę zjawiska.
Rozwiązania coraz doskonalsze
Analizując rodzący się rynek książek audio nie sposób też pominąć ważnego wkładu w jego rozwój ze strony wydawców prasy. Przede wszystkim Agory, która wypuściła dwie znakomicie zrealizowane serie wydań audio pod wspólnym tytułem „Mistrzowie Słowa" - książek czytanych przez najlepszych polskich aktorów (m.in.: Holoubek, Zamachowski, Polony, Zapasiewicz, Ferency, Pszoniak i inni).
- To było doskonałe z punktu widzenia rodzącego się rynku. Przecież oni wypuścili nakłady po 300 tys. sztuk. Wiele osób kupiło i nie bardzo wiedziało, co z tym zrobić. Zapewne też wiele osób pierwszy raz kupiło odtwarzacz MP3. Teraz to będą nasi klienci - komentował serię Agory Filip Chodzewicz, prezes wydającej audiobooki oficyny Propaganda. Już mniej udana pod względem doboru oferty, ale dobrze zrealizowana była wydawana na przełomie 2008 i 2009 roku seria audiobooków wydawnictwa G+J, również sprzedawana w kioskach (w niej m.in. „Cień wiatru" Zafona, książki Pilcha, Tokarczuk, Krajewskiego, ale i Grocholi czy Wiśniewskiego). W kioskach pojawiło się też trzypłytowe wydanie „Władcy Pierścieni". Wszystko to wpłynęło na wzrost zainteresowania audiobookami.
Dziś oferta obejmuje m.in. bajki i klasykę literatury, ale też literaturę faktu, współczesną beletrystykę, literaturę religijną, a nawet przewodniki turystyczne. Na rynek wydań audio weszli zarówno tradycyjni wydawcy (m.in.: Bellona, Muza, W.A.B., Media Rodzina, Albatros, Sonia Drąga, Świat Książki) jak i zupełnie nowe firmy, które wyspecjalizowały się w ofercie audio (Biblioteka Akustyczna, Propaganda, Aleksandria, MTJ, StoryBox.pl i wielu innych). Wbrew wcześniejszym oczekiwaniom książka audio nie pojawiła się na stacjach benzynowych, ale znalazła sobie wreszcie miejsce w Empiku, a przede wszystkim w Internecie. Powstała masa nowych sklepów, jak choćby AudioBook.pl, Audioteka.pl czy DoSluchania.pl.
Nowe technologie zapisu treści mogą jednak sprawić, że ten otwierający się rynek będzie zaledwie efemerydą w koszyku kulturalnych potrzeb. Już dziś bowiem oferowane są urządzenia, które łączą tekst z dźwiękiem, co wydaje się być rozwiązaniem daleko doskonalszym od nagranego pliku. Format MP3 jest wygodny gdy stoimy w korku lub w kolejce do kasy - słuchanie książki pozwala nie marnować czasu. Ale wyklucza to uczestnictwo w lekturze w sposób pełny, wymagający skupienia i uwagi. Połączenie cyfrowego tekstu i możliwości odsłuchiwania zmienia nasz poziom zaangażowania w treść. Możemy w dowolnym momencie „przerzucić się" ze słuchania na czytanie, a czytniki tekstu umożliwiają także tworzenie własnych notatek, podkreślanie fragmentów itp. Wydaje się, że to będzie przyszłość książki mówionej. Być może teksty będą czytane przez automat modulujący mowę ludzką a nie przez świetnego aktora, ale będzie to technologia tańsza i bardziej wielomedialna oferująca więcej możliwości korzystania z utworu.
Od lutego 2009 trwa pierwsza edycja ogólnopolskiego konkursu na Książkę Audio Roku 2008. Jego organizatorem jest platforma Nexto.pl, największy w kraju dystrybutor książek do słuchania w formacie MP3 oraz Biblioteka Analiz. Konkursowi patronują m.in.: Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Polska Izba Książki oraz Program 2 Polskiego Radia. Zwycięskie tytuły zostaną ujawnione i nagrodzone na specjalnej uroczystości, która odbędzie się w maju 2009 roku.
